środa, 6 lipca 2011

Słownik Adama.

Słownik dziecięcia mojego jest bardzo ubogi, jednak rozwija się niemal z dnia na dzień. Na dzień dzisiejszy, czyli w wieku 19 miesięcy, wygląda tak:
mama
tata
baba
hau hau
pa pa
am am
mniam
daj
kółko
deszcz
Asia, Basia, Kasia (takie podobne...)
Adam
Ania
Jak widać, część to imiona. Jakoś tego najłatwiej jest mu się nauczyć. "Deszcz" nauczył się mówić podczas tych wszystkich ulew, bo bardzo spodobał mu się dźwięk tego słowa i samego deszczu walącego o parapet. Kółko pojawiło się podczas oglądania jakiejś bajki, w której potrzebne było do czegoś tam właśnie kółko.
Już nie mogę się doczekać, kiedy Adam pójdzie do żłobka, bo czuję, że oprócz wielu chorób przyniesie do domu również szybszy rozwój mowy. Ogólnie rzecz biorąc zauważyłam, że w żłobku jakoś bardziej się rozwijał. Wymuszona interakcja z innymi dziećmi sprawiała, że musiał szybciej się uczyć. Wychodzi więc na to, że żłobek to nie samo zło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz